Elity polityczne
Elity polityczne zajęły się znowu bieżącą polityką, szczególnie zbliżającym się wstąpieniem Polski do Unii, które wyparło z politycznego terminarza kwestie bilateralne. Początek urzędowania koalicji Zielonych i socjaldemokratów oznaczał, że wypędzenia utraciły swój destrukcyjny polityczny potencjał, który poprzednio wyraźnie się zaznaczył przy okazji sporu o rezolucję Bundestagu z maja 1998 r. Eksperci podkreślali, co prawda, że niejasność polskich regulacji prawnych dotyczących zwrotu gruntów i nieruchomości może prowokować pozwy wypędzonych na płaszczyźnie europejskiej. Jednak Polska wciąż traktowała ten rozdział jako dawno zamknięty. Mimo że rząd Schrödera przejął po swoich poprzednikach takie regulacje prawne, które mówiły, że rząd nie ma wpływu na roszczenia indywidualne , to Warszawa miała nadzieję, że postawa koalicji rządzącej wobec roszczeń odszkodowawczych i zwrotu mienia wysuwanych przez organizacje wypędzonych będzie bardziej jednoznaczna.
Schröder odmówił poparcia dla Centrum przeciw Wypędzeniom, projektowanego przez Związek Wypędzonych (BdV), odwołując się do tego, że "w toku jest już wiele projektów wypędzonych popieranych przez państwo. Centrum przeciw Wypędzeniom mogłoby stać się na trwałe obciążeniem dla stosunków Niemiec z ich wschodnimi sąsiadami."Inicjatorzy przedsięwzięcia z kręgów BdV usiłowali przeprowadzić swój zamysł właściwie niezauważeni przez opinię publiczną, bazując przede wszystkim na poparciu CDU/CSU. Z niszowego planu izolowanej mniejszości, bez szans powodzenia Centrum przeciw Wypędzeniom stało się projektem większości z widokami na realizację dopiero wtedy, kiedy kwestią zajęły się partie rządzące (przede wszystkim SPD, podczas gdy Zieloni zachowywali dystans), które ze swej strony postulowały utworzenie Europejskiego Centrum przeciw Wypędzeniom, starając się wyraźnie zaznaczyć proponowane rozróżnienie, "Europejski" kontekst miał zapobiec jednostronności niemieckocentrycznej perspektywy, ponieważ niemieckie doświadczenie wypędzenia miało być osadzone w kontekście iście "europejskim". Tak czy inaczej, nie udało się przeobrazić koncepcji "europejskiej" w konkretny, treściowo relewantny projekt.
- Co w ciągu ostatnich lat stało się z polsko-niemiecką asymetrią zainteresowania i wiedzy, zgodnie z którą Polacy mają skrystalizowany obraz zachodniego sąsiada, Niemcy natomiast nie interesują się Polską