Firma Applanix dostarczyła na przykład wart 60 rys. dolarów system śledzenia pozycji, który nie tylko pozwoli Sandstormowi na bieżące wyznaczanie swojego położenia podczas pełnego zwrotów przejazdu przez pustynię, ale pomoże także w rozwiązaniu jednego z najtrudniejszych problemów robotyki mobilnej: stabilnej obserwacji otoczenia. „Robot będzie postrzegał świat za pomocą laserów, radaru i systemu stereowizyjnego dostarczonego przez naszych przyjaciół z SAIC” informuje Whittaker. Wszystkie czujniki zostaną zamontowane w ruchomej głowicy sterowanej przez system Applanix z wykorzystaniem pętli sprzężenia zwrotnego. Elementy, zwane przez inżynierów kardanami, pozwolą na kompensację drgań pojazdu podobnie jak mięśnie szyi i oczu kierowcy.
Wiele rywalizujących zespołów ma podobne plany. Jedna z drużyn, której członkami są studenci California Institute of Technology zrezygnowała z radaru na rzecz systemu czterech kamer zamocowanych z przodu zmodyfikowanego chevroleta tahoe. Radar firmy Navtech używany przez Czerwonych jest wart swoich 47 tys. dolarów, ponieważ „przenika pustynny pyl, który oślepia inne czujniki” mówi Whittaker. Z tego właśnie powodu zespól Terramax z Ohio State University wykorzystuje w swoim pojeździe bazującym na dużej, sześciokołowej ciężarówce oshkosh dwa radary i aż sześć kamer wideo oraz cztery skanery laserowe. Nagromadzenie dużej liczby czujników ma swoje wady. Każdy z nich generuje strumień danych zdolny do zduszenia mocy obliczeniowej komputera, podobnie jak strumień z węża pożarniczego może zdusić pożar.