Granice polski
Fotografia sportowa jest jedna z najtrudniejszych, aczkolwiek jedna z najbardziej zajmujących. Tutaj przydaje się nie tylko umiejętność samego fotografowania, ale zmysł i intuicja. Trzeba mieć przy tym mieć przysłowiowego farta i stanąć w odpowiednim miejscy, byśmy mogli uchwycić najważniejsze i najbardziej emocjonujące chwile zawodów. W fotografii sportowej niezwykle istotne są obiektywy. Te muszą był jasne, byśmy mogli korzystać z jak najmniejszych czasów ekspozycji. Przy kupnie aparatu warto zwrócić uwagę na funkcję zdjęć seryjnych. Tutaj przydaje się prędkość (minimum 5 klatek na sekundę). Ważny jest też sam mechanizm migawki. Bo zdjęcia seryjne to jedno, a szybki i niezawodny mechanizm to drugie. Liderem na rynku fotografii prasowej jest Canon, większość profesjonalistów używa sprzętu właśnie tej marki. Coraz częściej jednak prasowy przechodzą na Nikona. Model D 3 potrafi zrobić aż 9 fotek w ciągu jednej sekund! Tak szybka migawka w połączeniu z dobrym obiektywem pozwala zrobić prawdziwie wielki sportowy fotoreportaż.
Wraz z rozwojem fotografii cyfrowej, przybyło firm, które weszły w rynek fotografii i masowo zaczęło produkować aparaty. Od tej wielości zaczęli cierpieć klienci, którzy coraz częściej są zdezorientowani nie wiedząc, jaki model i jaka markę preferować przy zakupie aparatu. Na pewno nie warto inwestować w sprzęt nieznanych firm. Żeby zrobić obiektyw, nie wystarczy go sobie wymyślić. Tutaj potrzeba lat doświadczenia,a firm fotograficznych z dużym bagażem doświadczeń nie ma zbyt wielu. Wiodącymi markami są Nikon, Canon i Olympus. W fotografii amatorskiej (mowa tu o aparatach kompaktowych) nieźle prezentują się produkty Panasonica (bazujące na optyce Leici). Dużo słabiej prezentują się koncerny zasłużone w sprzęcie audio - Sony i Samsung. Samsung ma przyzwoitą optykę, ale słabą optykę. Sony z kolei (współpracujący z Nikonem w zakresie matryc) nie ma wzorowej optyki. Szkła Carl Zeissa to już nie to samo, co przed laty. Teraz te szkła najczęściej szlifuje się w Chinach i szkła niestety nie są az tak precyzyjne jak za czasów, gdy produkowane były w Niemczech.
Jednym z najważniejszych elementów aparatu fotograficznego cyfrowego jest jego matryca. Niegdyś obraz utrwalaliśmy na negatywie bądź diapozytywie, teraz obraz wpadający przez obiektyw utrwala i przetwarza matryca wraz ze specjalnie ku temu skonstruowanym procesorem. Większość firm stosuje matryce o stosunku boków 2:3. te matryce z kolei dzielą się na tak zwany full frame - czyli pełną klatkę (matryca w wielkości klatki negatywu) lub matryce w formacie dx (mniejsza niż klatka tradycyjnego negatywu). Trzeba pamiętać, że przy wyborze aparatu full frame (są dużo droższe niż dx), po zapięciu obiektywu będzie on zachowywał swoje właściwości i właściwą sobie ogniskową. Po założeniu obiektywu do aparatu z matryca w formacie dx ogniskową obiektywu należy przemnożyć x 1.6. Wynika to z wielkości matrycy i faktu, że jest ona mniejsza niż klasyczna klatka negatywu. Z innych wymiarów korzysta w Olympus, który we współczesnych lustrzankach stosuje nazwany przez siebie E-System. Matryca w Olympusie ma format obraz ze stosunkiem boków 3:4. zapinając do lustrzanek Olympusa obiektywy, ich ogniskową należy pomnożyć x2.