Hitler i polska
Hitler po dojściu do władzy przystąpił najpierw do "podboju" własnego społeczeństwa. Był to podbój przede wszystkim propagandowy, mający umożliwić zaprowadzenie w kraju dyktatury faszystowskiej. Rozwiązaniu uległy opozycyjne stronnictwa polityczne, w tym przede wszystkim Komunistyczna Partia Niemiec i związki zawodowe. Hitlerowi potrzebne były sukcesy zarówno na arenie wewnętrznej, jak i zewnętrznej.Faszyzacja i militaryzacja wewnętrzna wymagała pacyfikacji zewnętrznej. Z tego względu dyplomacja hitlerowska przy każdej nadarzającej się okazji składała deklaracje pokojowe połączone z groźbami - pokojowe w stosunku do najbliższych sąsiadów, bojowe zaś pod adresem komunizmu i bolszewickiej Rosji. Miało to zapewnić faszystowskim Niemcom sympatie prawicowych kół międzynarodowych, zaniepokojonych umacnianiem się stanowiska Związku Radzieckiego w świecie i narastaniem wpływów partii komunistycznych w krajach kapitalistycznych. Jednym z takich pociągnięć, najbardziej efektywnych, było podjęcie przez Niemcy już w drugiej połowie 1933 roku rozmów dyplomatycznych z Polską na temat od dawna narosłych sprzeczności ekonomicznych, politycznych i mniejszościowych.
W Polsce inicjatywa ta spotkała się z pozytywnym przyjęciem; nie tylko sanacyjny rząd, lecz także szerokie masy społeczeństwa miały poczucie dwustronnego zagrożenia. Rokowania doprowadziły szybko do pomyślnego zakończenia. W dniu 26 stycznia 1934 obie strony zawarły pakt o nieagresji na okres dziesięciu lat. Ponadto w dniu 7 marca tegoż roku zakończono odpowiednim protokołem polsko-niemiecką wojnę gospodarczą. Umowa ta, spóźniona o dziesięć lat, nie przyniosła żadnych pozytywnych zmian w życiu gospodarczym obu krajów, gdyż tymczasem ich gospodarki rozeszły się definitywnie. Ponadto oba kraje, ubogie w kapitał finansowy, nie kwapiły się do ożywienia wzajemnej wymiany handlowej.Przygotowując grunt do chwilowego pojednania z Polska czynniki hitlerowskie dokonały kilku pokojowych gestów, mających oznaczać zapoczątkowanie nowego etapu w stosunkach polsko-niemieckich. Prawie z dnia na dzień ustały ataki rewizjonistyczne w prasie i w wystąpieniach publicznych. Przestały się też ukazywać artykuły zagranicznych publicystów, domagających się rewizji polskiej granicy zachodniej. Władze hitlerowskie zreorganizowały też lub wręcz zawiesiły całkowicie działalność różnych zrzeszeń rewizjonistycznych i ziomkowskich.