Kto zabił JFK

Historia James Custor po zamordowaniu prezydenta był jednym z lekarzy, który przeprowadzał prześwietlenie jego ciała. Kiedy ujrzał te zdjęcia w roku tysiąc dziweięćset osiemdziesiątym dziewiątym uznał, że to niemożliwe, by należały do prezydenta, ponieważ te były zupełnie inne. Jak się szybko okazało, fałszowi podlegała też sekcja zwłok, która została przedstawiona mediom. Potwierdził to między innymi Floyd Reibe, którego zdjęcia zostały utajnione przez władze, a dotyczyły właśnie szczegółowego stanu ciała prezydenta po jego zamachu. Wszystko to nakłada się na to, że praktycznie nikt z Amerykanów nie wierzy w oficjalną wersję, jaką nakładają media. A że jest to bardzo ignorancyjne społeczeństwo, to nie dociekają prawdy tak długo, aż jej dostaną, tylko dalej żyją w sieci kłamstw. Jednak pozostaje pewna kwestwia, której nikt nigdy nie zdołał rozgryźć. Jest wiele jej opcji, ale żadna nie przedstawia się na tyle dobra, by mogła uchodzić za tę właściwą. Rozbija się między innymi, kto w takim razie zamordował prezydenta Stanów Zjednoczonych?

Pytaniem numer jeden w całej tej sprawie jest kto zabił JFK? Przedstawiane jest bardzo wiele teorii, jednak żadna nie znalazła swojego poparcia o fakty. Jedną z dobrych teorii jest to, że mogła tego dokonać grupa prawicowych nacfiarzy pochodzących z Teksasu. Mogła ona być powiązana z wiceprezydentem Lyndonem Johnsonem. Ich polityka działania była poważnie zagrożona przez decyzje Kennedy'ego, które miał niedługo ogłosić. Mówi się także o rosyjscych antykomunistach, którzy mogliby współpracować z byłymi nazistami, którzy osadzili się w Dallas. Jedna z nieprawdopodobnych teorii mówi o tym, że to jednemu z ochroniarzy prezydenta wystrzelił przypadkowo pistolet, ale nikt nie bierze jej poważnie. Mogli to być kubańscy komandosi, których wysłał sam Fidel Castro. Francuski wywiad - Francja w owym okresie nie była zadowolona z polityki Kennedy'ego wobec Kuby i Wietnamu. Lee Harvey Oswald mógł zostać zahipnotyzowany przez pewną sektę. Teorii jest bardzo wiele, ale żadna nie znajduje swojego oficjalnego potwierdzenia.

Z zamachu ostał się amatorski film. Jest to najprawdopodobniej najbardziej popularny na świecie film wykonany amatorską ręką. Przedstawia on moment wjazdu prezydenta w ulicę, po czym jak z głowy tryska fontanna krwi, a ciało prezydenta z wielką siłą opada do tyłu. To może dowodzić, że zamachowców było o wiele więcej, ponieważ według oficjalnej relacji Kennedy został trafiony w tył głowy, co rzuciłoby jego ciało do przodu. Ponadto kiedy puszczono ten film w telewizji, dokonano pewnej manipulacji. Film należał do Abrahama Zapurdera, który sprzedał owe nagranie tygodnikowi Life za dwieście pięćdziesiąt tysięcy dolarów. Film puszczony w telewizji przedstawiał Kennedyego padającego do przodu. Osiągnięto to w bardzo prosty sposób zmiany kolejności klatek. Kiedy prawda wyszła na jaw, FBI w oficjalnym orzeczeniu w tej sprawie przyznało się, że po prostu pomylił się jeden z techników badający nagranie. To wszystko. Jaka jest prawda? Pewnie jeszcze długo się jej nie dowiemy.



Tagi: śmierć, zamach, strach

Podział strony