Mieszkancy wioski

Historia Mieszkańcy pewnej z miejscowości znajdujących się na południu Polski zbudowali sobie małą osadę domków drewnianych, która wygląda i działa zupełnie jak osada średniowieczna,a taka mała wioska, w której jest około siedem domów. W wolnych chwilach mieszkańcy znajdują czas, żeby przebrać się w średniowieczne szaty i mieszkają tam ile chcą. Te domki to ich własność, można powiedzieć, że są to ich domki letniskowe. Według samych mieszkańców, którzy wypowiadają się na temat tej osady średniowiecznej, jest to świetna pasja, świetny sposób na odreagowanie problemów dnia codziennego. Jedna z mieszkanek takiej osady jest czarownicą. Jest zwana typową czarownicą, bo potrafi według mieszkańców przepowiadać przyszłość. Dziwne, że nie została jeszcze spalona na stosie. W wiosce jest tez lekarz, miejscowy znachor. Jest także gospodarstwo z wieloma dziećmi. Jest także cieśla, który wyrabia stare meble, takie z drewna. Nie ma jednak kowala i przez to wieś chyba niedługo powinna podupaść. W wiosce nie ma porządnej komunikacji, to znaczy drogi między nowo powstałymi domkami są jeszcze niezbyt dobrze rozjeżdżone.

Są ludzie, którzy potrzebują powrotu do natury, żeby odzyskać zdrowie i równowagę psychiczną. Stworzyli oni sobie sztuczną wioskę średniowieczną, w której na przykład wyrabiają kosze z wikliny. Takie surowe życie, w którym trzeba zadbać o jedzenie chomikują c je w specjalnej ziemiance, czyli dole wykopanym w ziemi i zabezpieczonym, jest frajdą dla mieszczuchów. Jest to prawdziwa atrakcja turystyczna, która przybiera rożne formy na przestrzeni ostatnich lat. Kiedyś budowano domy samodzielnie, znosiło się materiały z lasu, czyli drewno, które następnie obrabiało się własnoręcznie, po czym wznosiło się te swoje niewielkie budowle, które służyły jako dom przez kilka najbliższych pokoleń. Wyrywało się na przykład trzcinę porastającą jeziora i robiło z niej meble, łózka, tak zwane leżanki.,Robiło się także ozdoby z bibułki, jeśli akurat jakiś handlowe nawiedzał daną wieś. W zagrodzie, w której żyli ludzie przed wiekami, mieszkały także zwierzęta. Zwierzęta dobrze czuły się z ludźmi, a ludziom dzięki nim było ciepło.

Chodzą do nich kobiety w ciąży, żeby ona pobłogosławiła ich dziecko, czyli żeby odprawiła jakieś czary na kształt modłów i żeby ich dziecko było mądre i zdrowe. W racie jakichś niewyjaśnionych okoliczności pewnych zdarzeń przypisuje się sprawczą moc właśnie czarownicom ze wsi. Te babcie to zazwyczaj stare zielarki, które mają dosyć pokaźna wiedzę życiową i są świetnymi psychologami, dlatego ludzie ich słuchają. Czasami jednak te babcie są oskarżane o niecne zamiary..