Z tych powodów większość cywilnych odbiorników GPS wykorzystuje wyłącznie LI. Dzięki niemu zazwyczaj osiągają precyzję 510 m. Głównym powodem tej stosunkowo małej dokładności są naładowane cząstki w ziemskiej jonosferze, rozciągającej się od około 70 km nad powierzchnią Ziemi do wysokości 1300 km, a nawet wyżej. Ta przewodząca powłoka spowalnia fale radiowe z satelitów GPS na podobnej zasadzie, jak woda w szklance deformuje obraz zanurzonego w niej ołówka. Zależnie od warunków jonosfera „rozciąga” falę sygnału o 110 m, a czasem nawet więcej. Aby skompensować ten błąd, część użytkowników stosuje różnicowy pomiar GPS (DGPS differential GPS). Technika ta wymaga użycia dwóch odbiorników GPS jednego ruchomego i jednego stacjonarnego, umieszczonego w punkcie o znanych współrzędnych. Odbiornik stacjonarny oblicza różnicę między pozycją określoną na podstawie sygnału a bezwzględną odległością do satelity i nadaje obliczoną wartość do odbiornika ruchomego, który używa tej poprawki do określenia własnej pozycji. Technika DGPS daje najlepsze wyniki, gdy odbiornik ruchomy znajduje się względnie blisko stacjonarnego.

Gdy odległość między nimi nie przekracza 100 km, błąd jonosferyczny zostaje skompensowany niemal całkowicie, ponieważ sygnał z satelity pokonuje te same atmosferyczne przeszkody w drodze do obu odbiorników. JUŻ OD PRZYSZŁEGO ROKU satelity systemu GPS zaczną nadawać nowe sygnały, które poprawią dostępność usług lokalizacyjnych i pomogą zwiększyć dokładność pomiarów dzięki wyeliminowaniu błędów generowanych przez jonosferę [ilustracja na poprzedniej stronie]. Do pasm LI i L2 zostaną dodane dwa sygnały wojskowe, a do pasma L2 dodatkowy sygnał dla odbiorców cywilnych. Obecne sygnały będą nadal nadawane, aby w przyszłości mogły działać dzisiejsze odbiorniki. Około roku 2008 kolejna seria satelitów GPS zacznie nadawać więcej sygnałów cywilnych w trzecim paśmie o symbolu L5. (W pasmach L3 i L4 nadawane są sygnały wojskowe niesłużące do lokalizacji).

Sygnał w paśmie L5 będzie czterokrotnie mocniejszy od dzisiejszych. Te dodatkowe sygnały pozwolą pojedynczemu odbiornikowi samodzielnie obliczyć poprawkę jonosferyczną i co za tym idzie zmniejszyć błąd pomiaru, wykorzystując na przykład fakt, że LI podczas wędrówki przez tę nieprzewidywalną warstwę atmosfery będzie opóźniany inaczej niż nowy sygnał L5. W przyszłości odbiorniki będą więc mogły po prostu porównać opóźnienia w sygnałach LI i L5, a następnie wykorzystywać wynik tej kalkulacji do obliczenia gęstości elektronowej jonosfery i skompensowania generowanego przez nią błędu. Właśnie tę metodę próbuje się stosować w dzisiejszych drogich odbiornikach cywilnych, porównując ogólnodostępny sygnał Liz wojskowym L2. Jednak dla nowych sygnałów cywilnych będą znane kody PRN, w związku z czym znikną obecne trudności z wykorzystaniem techniki dwupasmowej. Wprowadzenie nowych sygnałów sprawi, że dwu, a nawet trójpasmowe odbiorniki staną się standardem na rynku użytkowników prywatnych i komercyjnych.



Tagi: sygnał, satelita, odbiornik

Podział strony