Oczyszczanie pola

Historia Dnia 7 października 1939 roku Hitler wydał dekret "o umocnieniu narodowości niemieckiej", powołujący Himmlera na stanowisko "komisarza Rzeszy dla umocnienia narodowości niemieckiej". Celowi "oczyszczenia pola" (Flurbereinigung), jak Niemcy nazywali potocznie czystki ludnościowe, miały służyć istniejące oraz nowo powstałe obozy koncentracyjne (KL - Konzentrationslager), rozrzucone po całym terytorium Rzeszy, oraz obozy zagłady (VL - Vernichtungslager), rozmieszczone głównie na terytorium Polski. Mimo ogromnych wysiłków, gauleiterom nie udało się dokonać germanizacji podległych im terenów. Nie dały dobrych rezultatów ani masowe wysiedlenia Polaków oraz osiedlanie ludności niemieckiej, ani też akcje wpisywania Polaków na niemieckie listy narodowościowe. O wiele skuteczniejsza okazała się jednak akcja eksterminacji, stosowana systematycznie w obozach pracy i obozach koncentracyjnych. W latach 1939-1945 ofiarami tej doskonałej machiny ludobójczej padło ok 6 mln ludzi - pół na pół Polaków i Żydów. Polaków zamęczano głównie w Oświęcimiu, Majdanku i Sztutowie, zaś Żydów w Treblince, Sobiborze, Bełżcu i Chełmnie nad Nerem.

W roku 1941, wraz z wybuchem wojny niemiecko-radzieckiej, dokonano dalszych zmian w strukturze terytorialnej i administracyjnej ziem okupowanych. Do Generalnej Guberni wcielono Galicję, a do Prus Wschodnich okręg białostocki. Zmieniono też nazwę Generalnej Guberni - z Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete na krótszą Deutsches Reich - Generalgouvernement. Hans Frank pisał wówczas w swoim pamiętniku: "Nie będzie nieprzezwyciężalnych trudności w coraz większym zakorzenieniu [tu] elementu niemieckiego i wypieraniu obcego, skoro posiadamy możliwość skierowania na wschód ewentualnie niepotrzebnej już tutaj obcej narodowości". Cóż, te dufne słowa miały sens jedynie w pierwszej fazie wojny niemiecko-radzieckiej, kiedy wojska niemieckie na fali sukcesów posuwały się ciągle na wschód w kierunku Moskwy. Był to jednak wyraz nowej polityki Hitlera, uwidocznionej w instrukcjach udzielonych Hansowi Frankowi 2 października 1940 roku.

Nie należy dążyć do zapewnienia Polakom w Generalnej Guberni uporządkowanych warunków życia; są oni tam tylko po to, aby mogli "eksportować własną swoją pracę, to znaczy jakby samych siebie"; Generalna Gubernia ma więc być tylko miejscem zamieszkania, do którego winni wracać po wypełnieniu swej sezonowej roboty. Jest to "polski rezerwat, wielki polski obóz pracy (...) centrala pożyczkowa niekwalifikowanych robotników, szczególnie robotników rolnych", którzy będą potrzebni Niemcom jeszcze po wojnie. "Bezwarunkowo należy przestrzegać, aby nie było żadnych "polskich panów"; gdzie polscy panowie jeszcze istnieją, powinni być, choć brzmi to twardo, pozabijani" .



Tagi: żyd, wojna, robotnik

Podział strony