Odszkodowania

Historia Kolejny problem wynikający z historycznego dziedzictwa - zadośćuczynienie dla robotników przymusowych - udało się rozwiązać pod koniec lat 90. Koalicja Zielonych i socjaldemokratów dążyła do wypłaty odszkodowań dla robotników przymusowych, co miało być w gruncie rzeczy projektem nie tylko polsko-niemieckim. Niemiecka debata na ten temat miała jednak silny akcent bilateralny. Politycy i eksperci do spraw stosunków polsko-niemieckich byli początkowo zdumieni samą debatą na temat odszkodowań dla robotników przymusowych, później zaś stopniem jej rozemocjonowania. Dyskusja, szczególnie w wydaniu polsko-niemieckim, zamieniała się przejściowo w ostrą polemikę. Akurat w kręgach polsko-niemieckich bardzo długo nie było gotowości do podjęcia tego tematu. Po złych doświadczeniach związanych z kwestią wypędzeń nie chciano obciążać wzajemnych stosunków kolejnymi spornymi kwestiami z przeszłości. Początkowo zupełnie niedoceniano, jak ważny i wręcz wybuchowy jest to temat, tak że potem można było jedynie minimalizować poczynione szkody.

Projekt niemieckiego rządu, aby wypłacić odszkodowania robotnikom przymusowym, był znaczącym postępem w porównaniu do dotychczasowego podejścia do tego zagadnienia. Przedtem wypłacono jedynie sumę 500 milionów marek w ramach pomocy humanitarnej poprzez nowo utworzoną Fundację Polsko-Niemieckie Pojednanie. W 1998 SPD i Zieloni postawili sobie w umowie koalicyjnej za cel utworzenie Ogólnoniemieckiej Fundacji Roboty Przymusowe z Udziałem Niemieckiego Przemysłu. Dotąd niemiecka strona uważała kwestię pracy przymusowej za zamkniętą z powodu zrzeczenia się reparacji przez Polskę, natomiast z polskiego punktu widzenia nie dotyczyło to roszczeń indywidualnych. W każdym razie istniała między Polską a Niemcami zgodność co do tego, żeby nie popierać indywidualnych roszczeń. Utworzenie fundacji pojednania było rozumiane jako rozwiązanie humanitarne. Także rząd Schrödera myślał o kolejnym humanitarnym geście, podczas gdy strona polska mówiła o roszczeniach prawnych z tytułu niezapłaconych pensji. Jednakże przemysł początkowo nie zareagował na propozycję rządu i dopiero po zbiorowych pozwach w Stanach Zjednoczonych zwrócił się do kanclerza. Ostre negocjacje, podczas których skupiano się głównie na wysokości wypłat i prawnym zabezpieczeniu dla niemieckich przedsiębiorstw, przeciągnęły się do czerwca 2000 r. i zepchnęły na plan dalszy pierwotną motywację całego przedsięwzięcia.