Polacy za odrą
Deklarowany przez badanych poziom sympatii lub oceny podobieństwa nie musi informować o faktycznym stanie rzeczy. Badani często nie zdają sobie sprawy ze swojej opinii na dany temat, gdyż nigdy się nad tym nie zastanawiali. Taka sytuacja była prawdopodobnie powodem ujawnienia się w tym badaniu bardzo dużej grupy osób niezdecydowanych (świadczy to również o tym, że dana tematyka nie jest dla badanych ważna). W celu uściślenia wyników dobrze jest posłużyć się skalą dystansu społecznego (w tym badaniu użyto zmodyfikowanej skali Bogardusa), która pokazuje, jakie aspekty kontaktów między narodami są akceptowane, a jakie nie. Ma ona również tę przewagę, że badanym łatwiej odnieść się do konkretnych sytuacji, zdarzeń, zachowań niż udzielać ogólnych odpowiedzi.Na przestrzeni ostatnich lat nieznacznie wzrósł wśród Niemców poziom akceptacji Polaków w różnych rolach: w życiu codziennym, zawodowymi społecznym. Niemcy częściej wyrażają akceptację wobec przyjaźni z Polakiem (wzrost o 7%), częściej również akceptują przyznawanie Polakom praw politycznych: niemieckiego obywatelstwa (wzrost o 10%) i prawa zasiadania w Radzie Miejskiej (wzrost o 9%). O spadku poczucia dystansu świadczy także to, że żadna z form kontaktu nie spotkała się z większym sprzeciwem niż akceptacją (co miało miejsce w 2000 r.) - ponad połowa Niemców godziła się na obecność Polaków w każdej wymienionej formie aktywności.
Nadal prawie wszyscy Niemcy akceptują Polaków jako turystów, z najniższą zaś akceptacją spotyka się pełnienie przez Polaków funkcji publicznych i kierowniczych (kierowanie firmą, w której pracuje badany; bycie bezpośrednim przełożonym w pracy, uczestnictwo w sesjach Rady Miejskiej). Odzwierciedla to dwa wymiary dystansu - indywidualny i wspólnotowy. Pierwszy, związany z bezpośrednimi i "symetrycznymi" kontaktami Niemców z Polakami, osiągnął już wysoki poziom i nie uległ większym zmianom od 2000 r. Duże zmiany nastąpiły natomiast w drugim wymiarze - wspólnotowym, który jest trudniejszy do zaakceptowania. W badaniach nad dystansem powszechnie stwierdza się, że dopuszczenie obcokrajowców do pełnienia ról publicznych spotyka się na ogół z mniejszą akceptacją społeczną niż rola przyjaciela czy sąsiada, trudno akceptowane są również relacje o cechach podległości. Wobec częstych zarobkowych wyjazdów Polaków do Niemiec warto zwrócić uwagę, że Polacy są np. akceptowani jako współpracownicy (85% - w obu badaniach), natomiast dużo mniej Niemców widzi Polaków jako swoich przełożonych (ok. 60%).