Urządzenie do głosowania drukowałoby na papierze potwierdzenie oddanego głosu, na który wyborca mógłby spojrzeć, aby się przekonać, że został zarejestrowany zgodnie z jego intencją. Kwit ten widoczny byłby jedynie za przezroczystą szybką, by uniemożliwić ewentualne machinacje, i pozostawałby wewnątrz maszyny. Gdyby pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości co do prawidłowości elektronicznego podliczenia głosów, możliwe byłoby zarządzenie powtórnego przeliczenia na podstawie wydrukowanych kwitów (dawanie wyborcom do ręki kopii kwitu nie jest dobrym pomysłem, gdyż ułatwiałoby sprzedawanie głosów). Chociaż na pozór cała rzecz wygląda nieźle, ma jednak poważne wady. Po pierwsze, jest zbyt skomplikowana dla wyborców. Wybory w USA często obejmują więcej niż jedno głosowanie. Pokwitowanie każdego wyboru z osobna na papierze po oddaniu takiego wielokrotnego głosu nie jest wcale łatwe.
Doświadczenie uczy, że nawet gdy wyborcom pokaże się na wydruku, w którym głosowaniu popełnili błąd, na ogół nie wracają, żeby go poprawić. Cokolwiek odciąga uwagę wyborcy od samego aktu głosowania, pomniejsza szanse prawidłowego oddania głosu. Każdy dodatkowy przycisk, każda dodatkowa czynność powodują wzrost liczby nieważnych głosów. System stwarzałby także problemy komisjom wyborczym. Jeśli wyborca zgłasza, że jego głos nie został prawidłowo zarejestrowany, co właściwie komisja miałaby zrobić? Kobieta utrzymuje, że glosowała na Jane, a zarówno na ekranie, jak i na kwicie widnieje John. Czy należałoby przerwać glosowanie w tym lokalu? Ponadto prawo zabrania członkom komisji wyborczych wglądu w to, jak glosowali poszczególni wyborcy. A zatem metoda drukowania kwitów rozwiązywałaby zaledwie ułamek problemów związanych z prawidłowością wyborów. Zresztą same kwity też mogą posłużyć do fałszowania wyników, jeśli jakiś haker zmieni oprogramowanie drukarki. Papierowe potwierdzenia mogą być też fałszowane po wyborach w tradycyjny sposób.
Lepszym wyjściem byłoby pozwolić ludziom kontrolować, czy glosowali prawidłowo, z wykorzystaniem interaktywnej funkcji dźwiękowej. Nagranie audio na taśmie lub płycie CD znacznie trudniej zmanipulować niż zbiór papierowych kwitów. Większość współczesnych elektronicznych urządzeń do glosowania można uzupełnić o przystawkę odczytującą na głos listy kandydatów, którą wyborca widzi na ekranie. Zapis na taśmie może być zarówno sprawdzany komputerowo, jak i odsłuchiwany przez człowieka. Ponieważ niewłaściwe odczytanie danych w postaci papierowej jest źródłem błędów we wszystkich stosowanych obecnie urządzeniach do obsługi wyborów, taśma gwarantowałaby większą rzetelność wyborów niż papierowe kwity. Rejestracja na taśmie jest lepsza od papierowej także dlatego, że nagrania dźwiękowego nie da się zmienić ani wymazać bez pozostawienia śladów (wystarczy przypomnieć 18minutową przerwę na taśmach Watergate). Ponadto znacznie łatwiej przechowywać i transportować kasety magnetofonowe lub płyty CD niż tysiące papierowych kwitów.