Powstanie ślaśkie

Historia Naczelna Rada Ludowa założyła rodzaj policji pod nazwą Straży Ludowej, oprócz tego istniała również tajna Polska Organizacja Wojskowa, sympatyzująca z Piłsudskim i wypowiadająca się za usunięciem władz niemieckich siłą.Niespodziewany wybuch powstania nastąpił 27. grudnia 1918 roku. Ludność polska urządziła wtedy burzliwe demonstracje na cześć przybyłego w dniu poprzednim działacza polskiego w Ameryce, wybitnego pianisty, Ignacego Paderewskiego , który udawał się do Warszawy, gdzie wkrótce, po osiągnięciu porozumienia z Piłsudskim, stanął na czele rządu. Masowe manifestacje Polaków doprowadziły do starć z Niemcami. Po dziesięciu dniach Poznań był opanowany, a do połowy stycznia Polacy zdobyli prawie całą Wielkopolskę. Do tego sukcesu przyczynił się całkowity rozkład władzy i wojska pruskiego. Wnet jednak Niemcy zorganizowali ochotniczą formację Grenzschutz (Straż Graniczna) i rozporządzając całkowitą przewagą w uzbrojeniu, przystąpili do ofensywy. Przeszkodziły im w tym mocarstwa zachodnie, które na apel Naczelnej Rady Ludowej i Komitetu Narodowego Polski w Paryżu zmusiły Niemców do zawieszenia broni w Trewirze 16. lutego 1919 roku. Większa część Poznańskiego znalazła się więc istotnie w ręku Polaków.

Występowanie Paderewskiego na czele rządu warszawskiego przyczyniło się do porozumienia z nim. Do Sejmu Ustawodawczego, wybranego w większej części byłego Królestwa Polskiego oraz w Galicji Zachodniej 26. stycznia 1919 roku, dołączono dotychczasowych posłów polskich do niemieckiego Reichstagu: dziewięciu z Poznańskiego, pięciu z Górnego Śląska i dwóch z Prus Zachodnich (tzn. z rejonu Pomorza Gdańskiego). Znikome znaczenie miał wybór jednego z nich, Wojciecha Trąpczyńskiego z Poznania, na marszałka tego pierwszego Sejmu odrodzonego państwa polskiego. Normalne wybory do Sejmu przeprowadzono w Wielkopolsce 1. czerwca 1919 roku.Mimo wszystko Wielkopolska dążyła do zachowania odrębności od reszty Polski, a to ze względu na swój o wiele wyższy poziom ekonomiczny, spowodowany brakiem zniszczeń wojennych, a także lęku przed Piłsudskim i lewicą, mającą przewagę w byłym zaborze rosyjskim, oraz z obawy przed objęciem stanowisk urzędniczych przez inteligencję małopolską, nie rozporządzając wystarczającą liczbą własnej inteligencji.

Na czele armii wielkopolskiej stanął były generał rosyjski Józef Dowbor-Muśnicki, który do maja 1919 roku nie uznawał zwierzchności dowództwa warszawskiego i zgodził się tylko na wysłanie posiłków przeciwko Ukraińcom w celu obrony drugiej twierdzy Narodowej Demokracji, jaką był Lwów.