Przesiedlenia
W pierwszej kolejności opuścić swoje ziemie mieli Polacy, dla których jako nowe miejsce zamieszkania planowano zachodnią Syberię. Tereny przewidziane do skolonizowania mieli zasiedlić najpierw volksdeutsche, a w dalszej kolejności różne ludy germańskie zamieszkujące Europę zachodnią, takie jak: Norwegowie, Duńczycy, Holendrzy czy Flamandowie. Nie próżnowano także w sztabie ministra Rzeszy dla okupowanych ziem wschodnich, Alfreda Rosenberga, gdzie obmyślano m.in. plany naukowego opanowania zagarniętych obszarów. W dniach 24-27 marca 1942 odbyła się w Berlinie wielka narada naukowców, mająca ustalić zadania nauki niemieckiej na Wschodzie. W tym naukowym podboju ogromną rolę odegrali etnografowie, ekonomiści, prawnicy, historycy i inni. Byli to przeważnie współpracownicy czasopisma "Archiv fur Landes- und Volksforschung", które w roku 1937 przejęło na siebie zadanie zanikłego w roku 1934 pisma "Deutsche Hefte für Volks- und Bodenibrschung". Członkowie Bund deutscher Osten rozwinęli żywą działalność oczerniania przeszłości Polski. Lüdtke i Lük ogłosili książki o dziejach antagonizmu niemiecko-polskiego; inni publicyści dowodzili konieczności rozpadnięcia się Polski. Powstało osobne towarzystwo pod nazwą; Deutsche Gesellschaft zum Studium Osteuropas, którym kierował Werner Markert. W pracowniach niemieckich uczonych zaczęto do istniejącej sytuacji militarnej dorabiać model imperium germańskiego sięgającego aż po Ural i Kaukaz. Jak na poczekaniu wyrosły wydawnictwa mające na celu udowodnienie, "dlaczego Polska musiała upaść" i czemu wymazanie Polski z kart historii jest koniecznością dziejową.
Zaczęła się akcja sławienia tysiącletniej walki Niemiec z Polakami. W jej ramach mieściło się dążenie do zupełnego poniżenia przeszłości narodu polskiego, a zwłaszcza jego kultury. Znamiennym przykładem takiej propagandy pozostanie publikacja K. C. von Loescha zatytułowana Der polnische Yotkscharakter - Urteile und Selbstzeugnisse aus vier Jahrhunderten (1940). Jej autor był wybitnym działaczem Deutscher Schutzbund.Nieco bardziej umiarkowane stanowisko zajmowała opozycja antyhitlerowska w Niemczech, jednak uważała ona przywrócenie na wschodzie Niemiec granic z roku 1914 za fakt bezsporny i nie podlegający dyskusji.Wszystkim tym planom położyły kres zwycięstwa Armii Czerwonej przemierzającej w latach 1943-1945 szlak bojowy znad Wołgi aż nad Łabę.