Skutki uprzedzeń

Historia Marek Cichocki pisał, że polsko-niemieckie partnerstwo - choć pożądane - nie może polegać na uciekaniu od realnych problemów czy różnic interesów. Polska musi budować własną, autonomiczną, pozbawioną prowincjonalnych kompleksów pozycję w Europie, by dzięki temu m.in. móc wpływać na pożądaną z jej punktu widzenia ewolucję niemieckiej polityki. To samo dosadniej formułował Jarosław Kaczyński, deklarując, że Polska powinna zrezygnować z klientelistycznej postawy wobec Niemiec czy innych silnych państw UE i zamiast tego "po prostu uczestniczyć w tej europejskiej grze, która toczy się przez cały czas". Na pewną naturalność sporów polsko-niemieckich zwracał uwagę Konrad Szymański, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia PiS, według którego, po wejściu Polski do UE doszło po prostu do zapoczątkowania normalnych, "nieceremonialnych" stosunków pomiędzy obu krajam. Konflikty, które wcześniej skrywano za "ceremonialną" otoczką rozszerzenia UE, wyszły na plan pierwszy, co nie powinno jednak szokować, wobec realnych różnic interesów dotyczących budowania tożsamości historycznej czy bezpieczeństwa energetycznego.

W styczniu roku 1972 władze NRD i PRL "w imię socjalistycznego internacjonalizmu i przyjaźni" postanowiły złagodzić wzajemne restrykcje wjazdowe. W ciągu pierwszych jedenasta miesięcy 1972 r. wschodnioniemiecka straż graniczna zarejestrowała ponad 9 mln przyjazdów obywateli polskich do NRD i 6,5 mln wyjazdów obywateli NRD do Polski. Większość Polaków jechała wówczas za Odrę nie tyle w celach turystycznych, ile na zakupy. Można powiedzieć, że Niemcy nawet w wersji socjalistycznej, w świadomości Polaków tradycyjnie miały konotacje związane z dobrobytem i konsumpcją, co świadczy o trwałości skojarzeń niezależnie od warunków systemowych. Żartobliwie rzecz ujmując, Polacy szukali za Odrą możliwości konsumpcji raczej niż kontaktu z Niemcami. Sklepy były tam lepiej zaopatrzone niż w Polsce. Dokumenty zebrane w niemieckich archiwach pokazują, że w warunkach gospodarki centralnie planowanej i niedoboru owa masowa turystyka zakupowa Polaków doprowadziła do ujawnienia się wśród Niemców antypolskich nastrojów, łącznie z licznymi postulatami ponownego zamknięcia granicy. Przykład ten dobrze pokazuje, że istnieją różne, w zależności od kontekstu systemowego, powody pojawiania się uprzedzeń. Wówczas problemem był nie dumping płacowy i rywalizacja na rynku pracy, lecz konflikt dystrybucyjny. Widzimy też, że bezpośredni kontakt niekoniecznie musi sprzyjać redukcji uprzedzeń.





Tagi: porozumienie, wyborca, więzienie

Podział strony